Oferty specjalne

Nadchodzące wydarzenia

Polecane artykuły w prasie

» Tantra dla wszystkich

Irek 56
Na tego typu spotkaniu jestem pierwszy raz. Nigdy wcześniej w takich warsztatach nie uczestniczyłem. Jestem tu za namową mojej żony i nie żałuję.
Jestem anestezjologiem. W środowisku lekarskim mówi się o wypaleniu zawodowym. A ja byłem już bardzo naładowany różnymi stresami. Pracuję w Niemczech w bardzo sympatycznej grupie trzech szpitali prywatnych, panuje tam taka atmosfera jak teraz tu, – można powiedzieć – rodzinna. A pomimo to, tam też stresujemy się różnymi sytuacjami.
Przyjechałem po ciężkim dyżurze, bardzo zmęczony. Znalazłem to miejsce i zobaczyłem moją żonę, uradowałem się, ale zobaczyłem też grupę wspaniałych ludzi, was prowadzących i wszystkich obecnych. I poczułem taką radość jak nigdy wcześniej.
Te ćwiczenia dały mi spokój wewnętrzny. Pozbyłem się pewnych barier, które miałem. Widzę teraz świat w innych barwach, bardziej kolorowo. Z tego się cieszę. Mam wrażenie, że ubyło mi lat. Cieszę się bardzo i chciałbym was jeszcze spotkać.


Dasza 50
Pracuje w szkole. Sądzę, że niezwykle ważne jest to, że pracując nad sobą, robię również coś dla młodzieży. Czuję, że uporałam się ze swoją przeszłością, a to co jest teraz dla mnie wyzwaniem to przyszłość. Ufność jest mi teraz potrzebna. Jest dla mnie czymś co ukorzenia mnie w życiu. Co do warsztatów to powiem tylko jedno, zamierzam przyjechać na kolejne.


Rafał 37
Jechałem nie mając większych oczekiwań, nie posiadając wiedzy o Tantrze, poza tą wrodzoną i/ lub tą, która nie została wycięta w procesie wyrastania w środowisku częstym w naszym kraju. Byłem już na kilku warsztatach; na kilku procesowych, na jodze. I to było tak: na jodze poruszałem biodrami, wyginałem kości a po ćwiczeniach na otwieranie miednicy rozpłakałem się. Nie wiedziałem o co chodzi. Jakieś złogi „niewypowiedzianego” wydostały się na zewnątrz ale nikt mi nie powiedział, że to nie tylko gimnastyka. Potem regres. Na warsztatach procesowych dzieje się strasznie dużo, w głowie, ciało w bezruchu, chwilowy postęp i znowu regres. A tutaj to się wszystko zintegrowało. Medytacja dynamiczna była totalnym oczyszczeniem z „niewypowiedzianego”, nawiązaniem kontaktu. To początek drogi. Dziękuję Zosi i Dawidowi i wszystkim, którzy byli częściami tego niezwykłego pola.

Powrót
Newsletter

Facebook

Relacje

Copyright © TantraLove.eu / Strona wykorzystuje pliki Cookies, więcej o tym w Polityce prywatności.