» Ceremonia przemiany – WRÓŻKA
TEKST: Sonia Jelska
WRÓŻKA Nr 12, 2012r.
Po co po raz kolejny zmuszać się do witania Nowego Roku na zakrapianej alkoholem balandze, w tłumie i huku petard, która nieodmiennie kończy się porannym kacem? Możemy sobie zafundować nadzwyczajne spotkanie: ze sobą, z duchem i ciałem, z własnymi pragnieniami. Gdzie? To już zależy od nas – a jest w czym wybierać.
[…]
Bez koronek i biegówek
Od medytacji rozpocznie się też Magiczny Sylwester Tantryczny, organizowany przez Zosię i Dawida Rzepeckich w ośrodku „Tu i Teraz” w Nowym Kawkowie na Warmii.
– Mamy kilka dni na to, by spotkać się sobą, ze swoimi najskrytszymi marzeniami i potrzebami, by poczuć w sobie wolność i miłość, niezależnie od tego, czy przyjeżdżamy w parze czy w pojedynkę – mówi Dawid Rzepecki. Dlatego sylwester z tantrą zaczyna się od zwolnienia tempa, od zrzucenia z siebie naszego codziennego stresu. A co potem? – Sylwester to czas wyjątkowy. Może oznaczać przemianę starego w nowe. A wtedy uda się nam skutecznie się rozstać z tym, z czym chcemy się pożegnać. To pożegnanie ma wymiar namacalny: w noc sylwestrową uczestnicy wrzucają do ognia stare fotografie i przedmioty, które łączą się z tym, od czego chcą się już uwolnić. Wcześniej jednak czekają ich intensywne warsztaty, które pomagają rozbudzić najgłębsze pragnienia, uczą otwarcia na siebie i innych. A wszystko po to, by uświadomić sobie, na czym naprawdę nam w życiu zależy i z czego powinniśmy zrezygnować.
– To za każdym razem jest dla nas głęboka, duchowa przygoda, ale także wzmocnienie naszego związku przez czułość, bliskość, uważność – mówią zgodnie Anna i Marek z Gdańska. Na co dzień są przedsiębiorcami, lecz już trzeci raz z rzędu spędzają w Nowym Kawkowie sylwestra z tantrą, nazywaną czasem „jogą miłości”. Tam właśnie mogą naprawdę być sobą, nie myśleć o kreacjach, tańczyć na bosaka, poznać siebie, lecz także nowych ludzi.
Kiedyś zdarzyło się, że na sylwestrową imprezę z tantrą przyjechali uczestnicy z nartami biegowymi i walizką książek, a jedna pani nawet z kolekcją koronkowej bielizny. Jednak i biegówki, i książki, i koronki okazały się zbędne.
Nowy, 2013 rok Rzepeccy planują powitać nie tylko śpiewami i tańcami, ale też nauką gry na bębnach oraz odkrywaniem natury płci w Kręgu Kobiet i Kręgu Mężczyzn. Wszystko po to, by uczestnicy tantrycznego sylwestra mogli wsłuchać się w swój wewnętrzny głos, odkryć siebie na nowo i spojrzeć w oczy nieskończoności.
[…]
Jednak to, co najważniejsze i co łączy wszystkich, którzy wybierają sylwestra z daleka od tłumów, wybuchających szampanów i petard, to świadomość, że odrzucając blichtr, szpan i świecidełka, zyskują to, co w pożegnaniu starego roku najważniejsze. Pewność, że w gronie ludzi, którzy myślą i czują podobnie, zrobiliśmy wszystko, by mieć wpływ na to, jaki będzie Nowy Rok.
Powrót















